Wczoraj po powrocie z ostatniego egzaminu wreszcie po niemal rocznej przewie coś pomalowałem padło na Swiss guarda to infnity i dragonów do OIM . Muszę niestety stwierdzić że moje umiejętności z zakresie malowania figurek 28mm są nader słabe . Swiss wyszedł co tu dużo mówić kiepsko przy dużej dozie optymizmu można to uznać za tabletop. Nienawidzę grać gołym metalem wolę już wystawić już tak pomalowany model niż sreberko. Figurki do infnity są dość złożone i trudne w malowaniu ale nie mam zamiaru rezygnować z fajnego systemu tylko dlatego że nie umiem malować. No ale pora na zdjęcia OGLĄDANIE NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ
No ale mówiąc szczerze z podstawki jestem całkiem zadowolony wyszła taka jaką chciałem
piątek, 25 maja 2012
wtorek, 22 maja 2012
Internetowy absurd
Jak wiadomo w internecie można znaleźć mnóstwo skrajnie głupich lub absurdalnych twierdzeń. Nie ma się czemu dziwić anonimowość w sieci daje szerokie pole do popisu wszelkiej maści dziwakom i frustratom. No ale ten konkretny absurd nie jest dziełem żadnego frustrata tym niemniej jest dość absurdalny i dotyka naszego hobby . Mowa jest o wywiadzie z Ignacym Trzewiczkiem ( http://esensja.pl/gry/wywiady/tekst.html?id=13553)na samym końcu trafia się następujące pytanie
Czy nie boją się Państwo piractwa, czyli grania na konwersjach figurek?
W toku dyskusji w komentarzach pytanie zostało nieco przeformułowana na następujące
Czy nie boją się Państwo pasożytowania na Państwa zasadach i pracy i nie kupowania figurek Państwa firmy, tylko wykorzystywania do gry modeli innych producentów?
No i w tym momencie dowiedziałem się że jestem piratem i pasożytem cytując klasyka "wrzodem na zdrowym organizmie narodu" gdyż ośmieliłem się zagrać razy kilka w NST modelami do Infnity z kilku prostych przyczyn
-Modele do NST urodą nie grzeszą choć nowe figurki rokują szanse na poprawę stanu rzeczy
-Prawdopodobnie i tak w NST grać nie będę (a prawdopodobieństwo to graniczy z pewnością) i nie mam ochoty wydawać pieniędzy na modele dedykowane do tego systemu
- Wargaming historyczny przyzwyczaił mnie do braku przywiązania modeli do systemu i jeśli się da (a w przypadku NST się da np:wystawianie Ariadny z Infinity jako Posterunku do NST) trudno jakoś przeżyje miano pasożyta
-Na turniejach grać nie będę a czym gram w domu to moja sprawa
O ile zarzut wobec proxowania ma jeszcze jakikolwiek choć niewielki sens to totalnie nie rozumiem zarzutu w stosunku do konwertowania figurek to po prostu absurd. Zacząłem czytać komentarze i widzę że im dalej w las tym więcej drzew autor wywiadu brnie dalej i serwuje nam kolejną porcję absurdu
Tak chodziło o proxy. Cóż w przypadku NST zasady mamy za darmo, jeśli firma nastawia się na zysk z figurek to czy grając na figurkach innych firm i nie używając ich produktów, a do tego nie wspierając ni jak sceny NST (nie udzielanie się na forach, brak promowania systemu) nie okradasz autorów z własności intelektualnej? Czy nie działamy wtedy na szkodę danej firmy? Brak regulacji prawnej nie oznacza, że dany problem nie istnieje.
A czego nie przyjmiemy tezy "skoro wystawiają za darmo to ich na to stać " oszczędziło to całej dyskusji na ten temat. Z drugiej strony czy jako gracz mam obowiązek promować system i udzielać się na forach ? Wydaje mi się że nie a jeśli ktoś to robi to dla tego że sam chce. Za to bardzo dobra jest wypowiedzi Ignacego Trzewiczeka
Każdy bitewniak opiera zyski na sprzedaży modeli. Reguły udostępniliśmy w sieci w formacie PDF, wierzymy, że są ciekawe i przekonają graczy do tego, by spróbować grać. Żeby grać – trzeba kupić figurki.
Czyli moim zdanie darmowe zasady są po to żeby zobaczyć czy system na odpowiada można spokojnie pograć w domowym zaciszu innymi modelami a jeśli system się spodoba to kupujemy modele dedykowane i gramy na poważnie.
Niedawno przeczytałem na bitewnym zgiełku (dokładnie tutaj http://zgielk.blogspot.com/2012/04/musiaem-tam-pojsc.html w komentarzach) iż pewien gracz zostałem wyproszony z turnieju któregoś systemu GW (autor nie precyzuje) gdyż nie miał miarki z logo GW a jedynie zwykłą calówkę. Więc co wydaje się większą przewiną takie podejście do klienta czy proxowanie w domowych rozgrywkach ?
wtorek, 15 maja 2012
Opowieści o średniowieczu
Dziś chciałem zaprezentować niedawno odnalezione na YT filmiki o średniowieczu. Gość który to opowiada powinien dostać jakiś program w TV lepsze by to było niż kolejna bzdurna telenowela
niedziela, 13 maja 2012
Fundusze
Tak się złożyło że aby pozyskać fundusze na nowe modele muszę sprzedać część modeli wybór padł na dawno nieużywane figurki do Blitzkrieg commandera .
Mam do sprzedania nieco modeli oddziału ósmego 3mm do WWII są to 2 armie do Blitzkirego commandera modle są na podstawkach cal na cal więc nadadzą się też do innych systemów dowódcy są na monetach.Figurki są pomalowane i mają wykończone podstawki pomalowane są bez rewelacji an stół się nadadzą. Armie te to
Niemcy:
Armia składa się z:( na piechotę daje jeden "pasek " na czołgi po 2 maszyny na podstawkę broń ciężka to 2 karabiny na podstawkę )
6 podstawek PzKpfw IIIJ
7 podstawek PzKpfw V Panther D
2 podstawki piechoty z bronią ciężką
9 podstawek piechoty
4 podstawki dowódców
Modele pochodzą z tych blisterów :
http://www.wargamer.pl/index.php?id=13378
http://www.wargamer.pl/index.php?id=11871
http://www.wargamer.pl/index.php?id=13372
Druga armia to sowieci
Armia składa się z :
7 podstawek T-34 m.1943
7 podstawek piechoty
3 podstawki piechoty z bronią ciężką
4 podstawki dowódców
Modele pochodzą tych blisterów
http://www.wargamer.pl/index.php?id=13394
http://www.wargamer.pl/index.php?id=10315
W sumie jest tu 5 blisterów czyli cena sklepowa wynosi 75 zł sprzedam wszystko za 60 zł +przesyłka ale mogę się potargować oferty na GG(4664268) lub w komentarzach
Mam do sprzedania nieco modeli oddziału ósmego 3mm do WWII są to 2 armie do Blitzkirego commandera modle są na podstawkach cal na cal więc nadadzą się też do innych systemów dowódcy są na monetach.Figurki są pomalowane i mają wykończone podstawki pomalowane są bez rewelacji an stół się nadadzą. Armie te to
Niemcy:
Armia składa się z:( na piechotę daje jeden "pasek " na czołgi po 2 maszyny na podstawkę broń ciężka to 2 karabiny na podstawkę )
6 podstawek PzKpfw IIIJ
7 podstawek PzKpfw V Panther D
2 podstawki piechoty z bronią ciężką
9 podstawek piechoty
4 podstawki dowódców
Modele pochodzą z tych blisterów :
http://www.wargamer.pl/index.php?id=13378
http://www.wargamer.pl/index.php?id=11871
http://www.wargamer.pl/index.php?id=13372
Druga armia to sowieci
Armia składa się z :
7 podstawek T-34 m.1943
7 podstawek piechoty
3 podstawki piechoty z bronią ciężką
4 podstawki dowódców
Modele pochodzą tych blisterów
http://www.wargamer.pl/index.php?id=13394
http://www.wargamer.pl/index.php?id=10315
W sumie jest tu 5 blisterów czyli cena sklepowa wynosi 75 zł sprzedam wszystko za 60 zł +przesyłka ale mogę się potargować oferty na GG(4664268) lub w komentarzach
środa, 9 maja 2012
Transport figurek metoda "magnetyczną"
Pierwotnie miałem zamiar kupić specjalne gąbki do przenoszenia figurek ale podliczyłem koszta i doszedłem do wniosku że to się nie kalkuluje gdyż do mojej walizki potrzebowałbym 3 gąbki 30 mm (tak by zmieściły się podstawki kawaleryjskie to OIM i DBA) pogrzebałem nieco w sieci i znalazłem takie coś w rebelu:
http://www.rebel.pl/product.php/1,1313/13118/Gabka-na-figurki-30mm-z-klejem-Standard.html
No i cena nie zachwyca 4 gąbki to 100 zł (+przesyłka +seperator ). Skłoniło mnie to do poszukania alternatywy jak się dowiedziałem na forum wielu graczy OIM używa foli magnetycznej którą wykleja się pudełko dzięki czemu metalowe podstawki dobrze się trzymają idą za tą radą kupiłem taką folie na allegro
http://allegro.pl/folia-magnetyczna-0-7-z-powloka-klejowa-arkusz-i2285959840.html
Najlepiej kupić folie samoprzylepną oszczędzi to sporo roboty z przyklejaniem
Plan był prosty mam 2 walizki większa i mniejsza obie zamierzałem wykleić folią tak by w większej zmieściła się większość moich figurek (których za wiele nie mam ) a w przyszłości posłuży to transportu dywizji do OIM natomiast mniejsza pomieści 2 armie do DBA średniej wielkości podjazd do OIM lub sporą ekipę do Infnity
Wymierzyłem obie walizki przygotowałem szablon mniejszej walizki przy większej nie było takiej konieczności
Następnie dopasowałem szablon i po drobnych korektach wyciąłem odpowiedni kształt w foli magnetycznej
i przykleiłem do wnętrza walizek
Figurki do OIM trzymają się dość dobrze z uwagi na dodawane do zestawów metalowe podstawki . Figurki do DBA na podstawka aluminiowych i plastikowych więc musiałem podkleić je folią dwa kawałeki foli magnetycznej dobrze się trzymają o ile pamiętamy o właściwej polaryzacji .
W efekcie armie do DBA dobrze się trzymają . Na powierzchni foli widać linie które wskazują polaryzacje magnesu aby podstawki dobrze się trzymały trzeba je ustawić tak by linie na foli którą są podklejone biegły poprzecznie do linij na foli którą wyklejona jest walizka ale aby wyciągnąć podstawkę wystarczy obrócić ją tak by linie na podstawce biegły równolegle do tych w walizce i przyciągnie znika. W ten sposób załadowałem to walizki 2 armie do DBA w sumie ponad 25 podstawek .
Metoda ta powinna przypaść też do gustu graczom OWWII którzy podstawkują figurki na podkładkach pod śruby folia świetnie je trzyma . Myślę że do mniejszej walizki spokojnie weszłoby około 30-40 modeli
Nieco innego podejścia wymagają figurki do Infnity wklejenie czegoś metalowego w podstawkę nie pomaga gdyż powierzchnia przyciągania jest zbyt małą by figurki nie odpadały . Kupiłem więc spor magnesów neodymowych 5x5x2
Spory wybór takich magnesów można znaleźć tutaj http://www.mrocznyraj.pl/sklep/index.php?main_page=index&cPath=293
Magnesy wkleiłem cyjanoakrylem pod podstawkę każdej figurce pieszej większe modele (w moim przypadku tylko jeden ariadyjski Dog warrior)
Teraz wystarczy znaleźć jakiś metalowy pojemnik polecał pojemniki na słodycze z 2 powodów
-Są stosunkowo tanie i łatwo dostępne
-Najpierw trzeba je opróżnić
I skończone modele trzymają się dobrze i można je bez ryzyka uszkodzenia przenosić ale model modelowi nie równy i niektóre mogą wymaga potrzebować 2 magnesów
Kwestia bezpiecznego transportu figurek sprawiał mi zawsze problem mam nadziej że magnesy ten problem rozwiążą . Jedno jest pewne jest to rozwiązanie znacznie tańsze niż większość gąbkę dostępnych na rynku.
Mała aktualizacja : Można też podstawki pod DBA podkleić polia magnetyczną i transportować w blaszanym pudełku ja wolałem wykleić walizkę folią co ułatwi transport figurek do OIM
Fotki i figurki na nich autorstwa Kretusa
http://www.rebel.pl/product.php/1,1313/13118/Gabka-na-figurki-30mm-z-klejem-Standard.html
No i cena nie zachwyca 4 gąbki to 100 zł (+przesyłka +seperator ). Skłoniło mnie to do poszukania alternatywy jak się dowiedziałem na forum wielu graczy OIM używa foli magnetycznej którą wykleja się pudełko dzięki czemu metalowe podstawki dobrze się trzymają idą za tą radą kupiłem taką folie na allegro
http://allegro.pl/folia-magnetyczna-0-7-z-powloka-klejowa-arkusz-i2285959840.html
Najlepiej kupić folie samoprzylepną oszczędzi to sporo roboty z przyklejaniem
Plan był prosty mam 2 walizki większa i mniejsza obie zamierzałem wykleić folią tak by w większej zmieściła się większość moich figurek (których za wiele nie mam ) a w przyszłości posłuży to transportu dywizji do OIM natomiast mniejsza pomieści 2 armie do DBA średniej wielkości podjazd do OIM lub sporą ekipę do Infnity
Wymierzyłem obie walizki przygotowałem szablon mniejszej walizki przy większej nie było takiej konieczności
Następnie dopasowałem szablon i po drobnych korektach wyciąłem odpowiedni kształt w foli magnetycznej
i przykleiłem do wnętrza walizek
Figurki do OIM trzymają się dość dobrze z uwagi na dodawane do zestawów metalowe podstawki . Figurki do DBA na podstawka aluminiowych i plastikowych więc musiałem podkleić je folią dwa kawałeki foli magnetycznej dobrze się trzymają o ile pamiętamy o właściwej polaryzacji .
W efekcie armie do DBA dobrze się trzymają . Na powierzchni foli widać linie które wskazują polaryzacje magnesu aby podstawki dobrze się trzymały trzeba je ustawić tak by linie na foli którą są podklejone biegły poprzecznie do linij na foli którą wyklejona jest walizka ale aby wyciągnąć podstawkę wystarczy obrócić ją tak by linie na podstawce biegły równolegle do tych w walizce i przyciągnie znika. W ten sposób załadowałem to walizki 2 armie do DBA w sumie ponad 25 podstawek .
Metoda ta powinna przypaść też do gustu graczom OWWII którzy podstawkują figurki na podkładkach pod śruby folia świetnie je trzyma . Myślę że do mniejszej walizki spokojnie weszłoby około 30-40 modeli
Nieco innego podejścia wymagają figurki do Infnity wklejenie czegoś metalowego w podstawkę nie pomaga gdyż powierzchnia przyciągania jest zbyt małą by figurki nie odpadały . Kupiłem więc spor magnesów neodymowych 5x5x2
Spory wybór takich magnesów można znaleźć tutaj http://www.mrocznyraj.pl/sklep/index.php?main_page=index&cPath=293
Magnesy wkleiłem cyjanoakrylem pod podstawkę każdej figurce pieszej większe modele (w moim przypadku tylko jeden ariadyjski Dog warrior)
Teraz wystarczy znaleźć jakiś metalowy pojemnik polecał pojemniki na słodycze z 2 powodów
-Są stosunkowo tanie i łatwo dostępne
-Najpierw trzeba je opróżnić
I skończone modele trzymają się dobrze i można je bez ryzyka uszkodzenia przenosić ale model modelowi nie równy i niektóre mogą wymaga potrzebować 2 magnesów
Kwestia bezpiecznego transportu figurek sprawiał mi zawsze problem mam nadziej że magnesy ten problem rozwiążą . Jedno jest pewne jest to rozwiązanie znacznie tańsze niż większość gąbkę dostępnych na rynku.
Mała aktualizacja : Można też podstawki pod DBA podkleić polia magnetyczną i transportować w blaszanym pudełku ja wolałem wykleić walizkę folią co ułatwi transport figurek do OIM
Fotki i figurki na nich autorstwa Kretusa
poniedziałek, 7 maja 2012
Jak zrobić czośniki cz.2
Już jutro matura z matmy po kilku intensywnym wkuwaniu przyszła pora żeby się nieco zrelaksować przed samym egzaminem a nic tak nie relaksuje jak nieco modelarskiej roboty. Czasu było za mało żeby coś pomalować więc zabrałem się za dokończenie niedawno zaczętych czośników. Zapraszam do lektury
Jak już wcześniej wspominałem etap ten jest można przeprowadzić inaczej w zależności od tego jak kto wykańcza podstawki ja robię zwykłe trawka+piasek lecz nic nie stoi na przeszkodzie by zrobić to inaczej . No to do roboty na początku przykleiłem wikolem piasek do podstawek trzeba uważać żeby nie ubrudzić klejem "kolców" użyłem to tego starego pędzla następnie wystarczy zasypać podstawkę piaskiem i poczekać 2-3 godziny do wyschnięcia kleju. Po tym można już usunąć nadmiar piasku.
Teraz pora na malowanie do malowania podstawek i makiet używam akryli w tubkach (do dostania w klepach dla plastyków ) jako kolor bazowy wybrałem ciemny brąz . Lekko rozcieńczoną farbą pokryłem podstawkę nie się co martwić jeśli pomalujemy przypadkowo "kolce" czośniki nie były przecież srebrne generalnie warto się wzorować na tym zdjęciu
Gdy farba wyschła rozjaśniłem piasek jasnym brązem stosujące metodę "suchego pędzla" . Co prawda na podstawce widać sporo niedocągnięć ale zawsze można to zamaskować trawą statyczna.
No i na koniec trawka statyczna do jej przyklejania używam kleju cyjanoakrylowego. No a teraz zdjęcia gotowych czośników
Jak już wcześniej wspominałem etap ten jest można przeprowadzić inaczej w zależności od tego jak kto wykańcza podstawki ja robię zwykłe trawka+piasek lecz nic nie stoi na przeszkodzie by zrobić to inaczej . No to do roboty na początku przykleiłem wikolem piasek do podstawek trzeba uważać żeby nie ubrudzić klejem "kolców" użyłem to tego starego pędzla następnie wystarczy zasypać podstawkę piaskiem i poczekać 2-3 godziny do wyschnięcia kleju. Po tym można już usunąć nadmiar piasku.
Teraz pora na malowanie do malowania podstawek i makiet używam akryli w tubkach (do dostania w klepach dla plastyków ) jako kolor bazowy wybrałem ciemny brąz . Lekko rozcieńczoną farbą pokryłem podstawkę nie się co martwić jeśli pomalujemy przypadkowo "kolce" czośniki nie były przecież srebrne generalnie warto się wzorować na tym zdjęciu
Gdy farba wyschła rozjaśniłem piasek jasnym brązem stosujące metodę "suchego pędzla" . Co prawda na podstawce widać sporo niedocągnięć ale zawsze można to zamaskować trawą statyczna.
No i na koniec trawka statyczna do jej przyklejania używam kleju cyjanoakrylowego. No a teraz zdjęcia gotowych czośników
sobota, 5 maja 2012
Jak zrobić czośniki cz.1
Dzisiaj wpadł mi do głowy ciekawy pomysł na zrobienie czośników co ciekawe pomysł był połączony z silnym zapałem do pracy więc nie czekając aż zapał przejdzie postanowiłem coś zmajstrować.
Na początek nieco teorii:
Czośniki to 4 gwoździe lub kawałki zaostrzonego drutu połączone tak, że po rzuceniu na ziemię jeden szpikulec zawsze był skierowany do góry" podręcznik OiM s.178
Czośniki mają wymiary standardowej podstawki piechoty czyli 4x2 cm z opisu wynika że powinno to wyglądać jak jakieś nieduże metalowe kolce wystające z trawy na podstawce oczywiście będzie to nieco przeskalowane bo gdyby chcieć zrobić idealnie wyskalowane czośniki musiałbym je robić pod mikroskopem.. Można wystawić 1 podstawkę czośników na 2 podstawki piechoty więc musze wykonać 6 podstawek
Eksperymentowałem nieco z przyklejaniem szpilek ale nie dało się ich dobrze przykleić wpadłem na pomysł ze zszywkami i ten własnie pomysł zaprezentuje :
Potrzebne będą
-Podstawki 4x2 cm mogą być wykonane własnoręczni ja mam gotowe z aluminium
-Zszywki do zszywaczy biurowych
-Pozostałe komponenty zależą o tego jak chcemy wykończyć podstawki czośników w moim przypadku będzie to piasek drobne kamienie i trawka statyczna
Zszywki trzeba porozdzielać na pojedyncze gdyż fabrycznie są złączone w paski można do tego celu użyć skalpela. Gdy już mamy pojedyncze zszywki przyklejamy je klejem cyjanoakrylowym do podstawek "dłuższą stroną" tak by 2 druciki sterczały do góry .
Gdy klej zwiąże trzeba wystające "kolce" przyciąć do odpowiedniej wysokości warto przy tym przymierzyć czośniki do figurek żeby dobrać odpowiednią długość ostatecznie po przycięciu wygląda to tak
No a teraz to już co kto lubi wykańczamy podstawkę trzeba tylko pamiętać by kolce były dobrze widoczne. Na tym etapie przykleiłem do spodu blaszkę tak by czośnii trzymały się foli magnetyczne.
Gdy tylko wykończę podstawkę wrzucę cz.2. Puki co czeka mnie matura z matmy więc reszta schodzi na dalszy plan
Na początek nieco teorii:
Czośniki to 4 gwoździe lub kawałki zaostrzonego drutu połączone tak, że po rzuceniu na ziemię jeden szpikulec zawsze był skierowany do góry" podręcznik OiM s.178
Czośniki mają wymiary standardowej podstawki piechoty czyli 4x2 cm z opisu wynika że powinno to wyglądać jak jakieś nieduże metalowe kolce wystające z trawy na podstawce oczywiście będzie to nieco przeskalowane bo gdyby chcieć zrobić idealnie wyskalowane czośniki musiałbym je robić pod mikroskopem.. Można wystawić 1 podstawkę czośników na 2 podstawki piechoty więc musze wykonać 6 podstawek
Eksperymentowałem nieco z przyklejaniem szpilek ale nie dało się ich dobrze przykleić wpadłem na pomysł ze zszywkami i ten własnie pomysł zaprezentuje :
Potrzebne będą
-Podstawki 4x2 cm mogą być wykonane własnoręczni ja mam gotowe z aluminium
-Zszywki do zszywaczy biurowych
-Pozostałe komponenty zależą o tego jak chcemy wykończyć podstawki czośników w moim przypadku będzie to piasek drobne kamienie i trawka statyczna
Zszywki trzeba porozdzielać na pojedyncze gdyż fabrycznie są złączone w paski można do tego celu użyć skalpela. Gdy już mamy pojedyncze zszywki przyklejamy je klejem cyjanoakrylowym do podstawek "dłuższą stroną" tak by 2 druciki sterczały do góry .
Gdy klej zwiąże trzeba wystające "kolce" przyciąć do odpowiedniej wysokości warto przy tym przymierzyć czośniki do figurek żeby dobrać odpowiednią długość ostatecznie po przycięciu wygląda to tak
No a teraz to już co kto lubi wykańczamy podstawkę trzeba tylko pamiętać by kolce były dobrze widoczne. Na tym etapie przykleiłem do spodu blaszkę tak by czośnii trzymały się foli magnetyczne.
Gdy tylko wykończę podstawkę wrzucę cz.2. Puki co czeka mnie matura z matmy więc reszta schodzi na dalszy plan
Subskrybuj:
Posty (Atom)


