Oj coś czuje że średnia będzie teraz z regularnością wpisów na blogu. Oj szykują się zmiany w życiu. Formalności związane z wpisem na listę aplikantów i poszukiwaniem patrona pożerają mnóstwo czasu. Ale trochę go jeszcze mam na malowanie. Na początek coś historycznego czyli kawalerzyści z chorągwi hetmaństkiej do podjazdu litewskiego. Czyli w praktyce doborowi pancerni. Strasznie się cieszę że wreszcie mogę gdzieś wystawić te modele bez konieczności budowania od 0 nowej armi
A teraz pora na bardziej dojechane figurki czyli ciągle rosnące szeregi nurglaków do Kill Team
W tym Lord Plagi jedna z moich ulubionych figurek do Warhammera
Plan na najbliższe dni to dalsze malowanie nurglaków pora dokończyć marinsów potem poxwalkerzy i herosi. A po nurglowych marinsach pora na sługi fałszywego imperatora. Natomiast w klimatach historycznych na warsztacie są obecnie tatarzy litewscy potem dragoni i dowództwo na tym zakończę malowanie RON i wrócę do Siedmiogrodu.
Niedawno miałem okazje w trakcie Festiwalu Fantastyki Falkon prowadzić warsztaty z szermierki. Zapoznałem Falkonowiczów z podstawami walki mieczem długim według szkoły niemieckiej. Przy okazji serdecznie pozdrowienia dla Maciejusa którego to rąbałem szablą (Maciejus jest cały i zdrowy dyskretna próba połamania mu rąk się nie powiodła)