wtorek, 27 listopada 2018

Aleksander i towarzysze

Się  maluje  może  powoli  ale do przodu . Z  powstającej  armii  Aleksandra  gotowa  jest już  pierwsza  podstawka  czyli  Macedończyk we własnej osobie  z  hetajrami












Ale  nie  samą historią  człowiek  żyje.  Udało  mi się  wykonać  moją  pierwszą  w życiu  konwersje.  Czyli  czempion Nurgla  z  rękawicą  energetyczną  i  pistoletem plazmowy.  Będzie  jedną  z opcji  na  szefa  Nurglackiego  Kill Teamu.





A  na  swoją  kolej  na  warsztacie  czekają  najlepsi  jeźdźcy  Hellady  czyli tesalka  kawaleria  w służbie  Aleksandra

środa, 21 listopada 2018

Obiecanki cacanki i konkurs modelarski

"Będę regularnie publikować  swoje prace !!!!" czyli  kolejne  postanowienie  jakie  poszło  się  malowniczo  czochrać .   A  maluje  się  ostatnio całkiem sporo ale  motywacji  do pisania  brak.  Wpis  na listę  aplikantów  i szukanie patrona  (najlepiej  płacącego)  jest  dość  absorbujące.  Ale  pora  wrzucić  parę  fotek  bo  zaczyna  się  konkurs  modelarski  na strategiach.  Tym razem  maluje  armię Aleksandra  Macedońskiego

Przygotowałem już  do  malowania  Aleksandra  z Hetajrami

Inne  malunki to radosna kill teamowa  twórczość  nurglacka


Cóż konkurs  modelarki  wymusi  na  mnie regularnie  wpisy  zatem  do zobaczenia 

poniedziałek, 22 października 2018

Pancerni nurglaki i szermierze

Oj  coś  czuje  że  średnia  będzie  teraz  z  regularnością  wpisów  na blogu. Oj  szykują  się  zmiany w życiu.  Formalności  związane  z  wpisem  na listę  aplikantów  i poszukiwaniem patrona  pożerają  mnóstwo  czasu.  Ale  trochę  go jeszcze  mam  na malowanie.  Na  początek  coś  historycznego czyli  kawalerzyści  z  chorągwi  hetmaństkiej  do  podjazdu  litewskiego.  Czyli w  praktyce  doborowi pancerni. Strasznie  się  cieszę  że  wreszcie  mogę  gdzieś  wystawić  te modele  bez  konieczności  budowania  od  0 nowej  armi





A  teraz  pora na  bardziej dojechane  figurki  czyli  ciągle  rosnące  szeregi  nurglaków  do Kill Team


W  tym Lord Plagi  jedna  z moich ulubionych  figurek  do Warhammera





Plan  na  najbliższe  dni  to  dalsze  malowanie  nurglaków  pora  dokończyć  marinsów  potem poxwalkerzy  i   herosi. A  po  nurglowych  marinsach pora  na  sługi  fałszywego  imperatora. Natomiast  w klimatach historycznych  na  warsztacie  są obecnie tatarzy litewscy potem dragoni  i dowództwo  na  tym  zakończę  malowanie  RON  i  wrócę  do  Siedmiogrodu.

Niedawno  miałem  okazje w  trakcie  Festiwalu Fantastyki Falkon prowadzić  warsztaty z  szermierki. Zapoznałem Falkonowiczów  z podstawami  walki  mieczem długim  według  szkoły  niemieckiej. Przy okazji serdecznie pozdrowienia  dla  Maciejusa   którego  to rąbałem  szablą (Maciejus  jest  cały i zdrowy  dyskretna próba  połamania  mu rąk  się  nie powiodła)










poniedziałek, 8 października 2018

Powrót do żywych

Oj  tak  długo  bardzo  długo  mnie  nie  było.  Powodów  jest  kilka  ale  warto  było.  Jak  pewnie  niektórzy  z czytelników  tego  bloga  pamiętają  moje  aspiracje  zawodowe  to  zawód  radcy prawnego. W  sobotę  29  września  przystąpiłem  do egzaminu  wstępnego  na aplikacje  który  zakończyłem  wynikiem pozytywnym.  Zatem  od  stycznia  zostanę  aplikantem. 
Ale tak  zupełnie  to  malarsko  nie próżnowałem

Sporą  część  mojej  aktywności  malarskiej stanowi obecnie OIM. Konkretnie  figurki RON  do zgrupowania  Janusza Radziwiła  i podjazdu  litewskiego





No  i coś  nowego.  Długo  biłem  się  z  myślami  ale  ostatecznie  złamałem  się  i  zacząłem  kompletować  2  bandy do Kill Tem  bardzo chwalonego  czterdziestkowego skirmisha. Wybór  aktualnie  padł  na  marinsów  prawowoitego  patriarchy  Mortariona