Jako termin zakończenia prac nad armią husycką przyjąłem święta Bożego Narodzenia. Wczoraj wieczorem skończyłem ostatnie podstawki husyckiej piechoty
A że były to ostatnie podstawki to gotowa jest już cała armia bożych bojowników.
Na koniec szczere serdeczne życzenia zdrowych i spokojnych świąt w gronie najbliższych. I wielu świetnych figurek pod choinką
Merry christmas for all reading this blog. Sorry for my english in new year I try write some notes in english in my blog. Phil and Phil merry christmas and happy new year
środa, 24 grudnia 2014
niedziela, 21 grudnia 2014
Veritas vincit
W szybkim tempie skończyłem pracę nad husyckim działem. Jest to nowoczesny jak na owe czasy foglerz .
Wagenburg
Ikona armii dzielnych Czechów czyli wozy taborowe gotowe. Bojowe wozy obsadzone kusznikami tworzą zwartą ścianę wagenburga mobilnej twierdzy niezdobytej dla jazdy. Armia powoli zbliża się do końca prac
sobota, 20 grudnia 2014
Szpiczastouchy
W ramach odskoczni od malowania ciągle historycznych figurek 15 mm wygrzebałem z dna szuflady starą figurkę z czasów LOTROwych gazetek. Z malowania figurki jestem średnio zadowolony ale skalista podstawka wyszła moim zdaniem całkiem nieźle
sobota, 6 grudnia 2014
Szerzy się czeska herezja
Powoli dobiega końca weekend spędzony w domu . Weekend został solidnie malarsko przepracowany. Gotowa jest już połowa armii husyckiej pod nowa edycje DBA
W 100% gotowa jest cześć konna armia czyli generał w asyście rycerzy zapewne szlachty czeskiej lub morawskiej w asyście lekkiej jazdy konnych kuszników . Podstawka rycerzy to sprzymierzeni Polacy zapewne Dobiesław Puchała et consortes. Na tarczach i sztandarze kielichy i hostie więc symbolika typowo husycka
Pomalowałem jeszcze pierwszą podstawkę ostrzy oczywiście nie mogło zabraknąć tam legendarnych taboryckich cepników
Zaś moje dwa wozy bojowe doczekały się przepodstawkowania pod nową edycje DBA w zaawansowanym stadium malowania są już kolejne 3 wozy
Jak się na koniec okazało człowiek nigdy nie wie na co trafi i całkiem niepodziewania w "lumpeksie" znalazłem model 1:72 bliżej mi nie znanego samochodu pancernego za śmieszną kwotę 2.50
W 100% gotowa jest cześć konna armia czyli generał w asyście rycerzy zapewne szlachty czeskiej lub morawskiej w asyście lekkiej jazdy konnych kuszników . Podstawka rycerzy to sprzymierzeni Polacy zapewne Dobiesław Puchała et consortes. Na tarczach i sztandarze kielichy i hostie więc symbolika typowo husycka
Pomalowałem jeszcze pierwszą podstawkę ostrzy oczywiście nie mogło zabraknąć tam legendarnych taboryckich cepników
Zaś moje dwa wozy bojowe doczekały się przepodstawkowania pod nową edycje DBA w zaawansowanym stadium malowania są już kolejne 3 wozy
Jak się na koniec okazało człowiek nigdy nie wie na co trafi i całkiem niepodziewania w "lumpeksie" znalazłem model 1:72 bliżej mi nie znanego samochodu pancernego za śmieszną kwotę 2.50
sobota, 22 listopada 2014
Rycerze z pod znaku kielicha
Rok temu po pierwszym lubelskim turnieju DBA długo zastanawiałem się na co spożytkować figurki jakie wygrałem . Kusiła mnie armia husycka ale bliskość nowej edycji DBA mnie skutecznie odstraszyła. Ale sytuacja się zmieniła nowa edycja już jest toteż armia prawowiernych czechów jest już w budowie. Większość figurek muszę dopiero zamówić ale pierwszy z rycerzy kielicha już gotów. Mam ambitny plan skończenia armii do końca roku zobaczmy może się uda
niedziela, 16 listopada 2014
Drugi Lubelski turniej DBA
Wczoraj udało nam się rozegrać drugi lubelski turniej DBA. Turniej dość kameralny acz w doborowym nim chorągiew petyhorska towarzystwie. Królowało średniowiecze wczesne i późne oraz starożytni hindusi (Genialnie pomalowani przez Maciejusa)
W pierwszej bitwie moja późno ordonansowa Francja starła się z Frankami wschodnimi Wilka. Wilku zafundował mi całkiem ciężką przeprawę i musiałem się solidnie nagimnastykować żeby odpierać szarżę jego rycerstwa.
Jakie płyną wnioski z turnieju ? Przede wszystkim francuskie rycerstwo ma potencjał doskwiera jedynie brak porządniejszej ciężkiej piechoty poza osławionymi pikinierami ze szwajcarskich kantonów. Ciągle też brakuje mi dobre koncepcji użycia artylerii jest wrażliwa na zniszczenie w walce wręcz. No i mam silne postanowienie zebrania w niedalekiej przyszłości armii husyckiej w związku z pojawieniem się nowej edycji DBA 3.0
W pierwszej bitwie moja późno ordonansowa Francja starła się z Frankami wschodnimi Wilka. Wilku zafundował mi całkiem ciężką przeprawę i musiałem się solidnie nagimnastykować żeby odpierać szarżę jego rycerstwa.
Takie są efekty gdy próbuję przybrać minę zamyślonego dowódcy
Zaś na sąsiednim stole rozgrywały się zamieszki na granicy Polsko-Indyjskiej
Drugą bitwę przyszło mi stoczyć z osławionymi Hindusami Maciejusa
Mniej więcej tak się czułem widząc szereg jego słoni
Bitwa okazała się długa krwawa i do bardzo długo zmieniając swoje losy. Słonie bojowe to potężna lecz nieprzewidywalna broń zakładałem posłanie przeciw nim artylerii i kontyngentu szwajcarskich pikinierów. Plan udał się połowicznie jeden słoń padł od kuli armatniej kilka innych podstawek zniszczyłem bardziej konwencjonalnie. W tym jedna podstawka zginęła stratowana przez wycofującego się słonia. W punkcie kulminacyjnym stale bitwy stały w równowadze 4:4 ostatecznie szybka akacja hinduskiej lekkiej piechoty przeciw mojemu działu przeważyła szalę na stronę wschodu. To była naprawdę świetna emocjonująca i całkiem wyrównana bitwa.
Ostatnia bitwę przyszło mi stoczyć z Polakami Kretusa który w tej bitwie pokazał cały swój kunszt dowódczy i pokonał mnie do 4:0 .
A oto i nasza prześwietna lubelska generalicja
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















